Input your search keywords and press Enter.

ANKIETA: Aż 73% tych wyborców planuje bojkot wyborów!

GŁOSOWAĆ czy BOJKOTOWAĆ? Prawie 3/4 naszych czytelników planuje zrobić to drugie.

Nie będę streszczał burzliwych losów wyborów planowanych na 10 maja. Na pewno wiecie, że jest kilka (ekhm, ekhm) wątpliwości, co do zasadności przeprowadzenia ich teraz.

Nowe pojawiają się zresztą każdego dnia.

We wtorek przeciwko „tej procedurze, bo wyborami tego nazwać nie można” publicznie wypowiedział się Donald Tusk, zapowiadając, że nie weźmie udziału. PiS nadal nalega jednak na głosowanie w oryginalnym, majowym terminie.

TRZY NA CZTERY NIE ZAGŁOSUJĄ

Sprawdziliśmy, co aktualnie na temat bojkotowania / głosowania myślą osoby odwiedzające fanpage Niskiej Kultury na Facebooku.

Oto wyniki:


Warto pamiętać, że Niska Kultura działa na prawicę jak – stereotypowo – czosnek na wampiry. Trzymają się od niej daleko. W ankiecie głosowali więc zapewne prawie wyłącznie ludzie popierający kandydatów innych niż Andrzej Duda.

Zapowiada się więc bardzo niska frekwencja wśród wyborców opozycji..

JESTEM ROZDARTA

Pod postem z ankietą nie brakowało też ciekawych komentarzy.

– Do tej pory zawsze stałam na stanowisku, że głosować trzeba, a ci którzy nie głosują, nie mają prawa potem narzekać. A teraz jestem rozdarta. Mam uczucie, że biorąc udział w tej farsie, bo inaczej tego nazwać się nie da, będę ją legitymizować – napisała Agata.

– Wzięcie w nich udziału oznaczałoby, że uznaję je za legalne – w podobnym tonie wypowiadała się Martyna.

– To jest bez dyskusji w ogóle. To nie są wolne wybory – podsumowała Ewa.

CO Z TĄ POL..ONIĄ?

Dowodem na to ostatnie może być między innymi sytuacja Polaków mieszkających poza ojczyzną. – Takie osoby mają prawo wyboru, ale przez zaistniałą sytuację zostały tego prawa pozbawione! Dla mnie to jest skandal – pisze Mags z Londynu.

Na pewno niektórzy kandydaci będą jeszcze namawiać do głosowania. Przede wszystkim Szymon Hołownia, który złapał trochę wiatru w żagle. Na pokład jego statku przeskoczyli teraz wyborcy zrozpaczeni brakiem wyboru między już przegraną Kidawą-Błońską i niegodnym zaufania po euro-wyborach, Biedroniem.

DUDA PRZEJDZIE DO HISTORII

W końcowym rozrachunku nie będzie to jednak miało znaczenia. Powtarzam od ponad pół roku, że Andrzeja Duda i tak (niestety) wygra ten konkurs. Z tak słabymi przeciwnikami nie potrzebuje nawet tego całego naginania i łamanie przepisów przez jego kolegów z PiSu. Wygrałby go i bez tego.

30 lat po upadku komunizmu będziemy znów mieć po prostu prezydenta wybranego z podwójną przewagą głosów. Ta bitwa jest już nie do wygrania. Pozostaje mieć nadzieję, że odebranie tym 70% szansy wzięcia udziału w uczciwym procesie wyborczym, zakiełkuje w niedalekiej przyszłości.

Że frustracja najbardziej pro-demokratycznych grup, które PiS doprowadził do bojkotu najbardziej podstawowego aktu w demokracji, przerodzi się w ruch, który będzie kiedyś w stanie skutecznie rywalizować z fanami partii rządzącej.