Input your search keywords and press Enter.

Furgonetka nienawiści zatrzymana na środku ulicy w Warszawie

– Po dwóch tygodniach cierpliwość mieszkańców się skończyła i postanowili dokonać obywatelskiego zatrzymania – pisze świadek zdarzenia.

Te furgonetki w Polsce zna już każdy. Wcześniej jeździły po ulicach miast, w których miały się odbyć Marsze Równości (m.in. w Białymstoku, kilka dni wcześniej nawołując już do nienawiści wobec osób LGBT), czasami w najgłupszy możliwy sposób walczą o zakaz aborcji, a ostatnią mówią, że edukacja seksualna prowadzi do pedofilii.

Generalnie, nie są zbyt dobrzy z logicznego myślenia.

W czasach epidemii przeszli jednak samych siebie. Kiedy wszyscy byli zmuszeni zostać w domu, oni jeździli ulicami z megafonem, z którego płynął (obrzydliwy) komunikat stworzony w taki sposób, że łudząco przypominał styl codziennego komunikatu z policyjnych radiowozów.

Kilka razy słysząc to we Wrocławiu, niestety nie zdążyłem dobiec do skrzyżowania zanim furgonetka odjechała. A szkoda, bo chętnie powiedziałbym kierowcy, co o nim myślę, a Policji, jakiej rejestracji samochodu szukać.

Okazuje się, że podobne odczucia mieli mieszkańcy Warszawy.

– Od dwóch tygodni wciąż jeździ ciężarówka, która nadaje komunikat podszywający się pod oficjalny komunikat dot. epidemii i sieje kłamstwa oraz nienawiść wobec mniejszości seksualnych – napisał na Facebooku Pan Dariusz.

Do posta załączył zdjęcie z Alei Komisji Edukacji Narodowej (Ursynów), na którym widać wspomniany pojazd / nośnik nienawiści, otoczony przez inne samochody.

– Dziś mieszkańcom dzielnicy skończyła się cierpliwość i postanowili dokonać obywatelskiego zatrzymania. Z tego co udało się ustalić naszemu koledze, policja przyjechała na miejsce i zatrzymała kierującego ciężarówką – twierdzi świadek wydarzenia.

I na końcu dodaje: „na grupie dzielnicy jakieś 95% komentarzy przychylnych wobec dokonanego zatrzymania”.

Gratulacje za odwagę i nie-pozostawanie obojętnymi na zło!